O autorze
Jerzy Feliks Fedorowicz, (ur. 29 października 1947 w Polanicy-Zdroju) - aktor teatralny i filmowy, reżyser spektakli teatralnych, poseł na Sejm Rzeczpospolitej Polskiej V, VI i VII kadencji, senator IX kadencji z okręgu 32 Kraków II. Syn Aliny z Kłopotowskich i Eugeniusza Fedorowiczów. Żonaty z Elżbietą Krywszą, synowie Filip i Jerzy Maciej. W Senacie RP pełni funkcję przewodniczącego Komisji Kultury i Środków Przekazu.

Głos z Krakowa

Droga Redakcjo, dziękuję za zaproszenie. Po namyśle postanowiłem zaryzykować i spróbuję co jakiś czas zainteresować Waszych czytelników zapiskami z mojego Miasta. A ponieważ pracuję głównie w Warszawie, i to często niestety nocami, mogę z bliska obserwować losy krakowskich polityków. A mamy ich kilku, z prezydentem Andrzejem Dudą na czele.

Dzisiaj tematem rozmów w Krakowie jest jednak minister Gowin, nadzieja polskiej polityki. Po ostatniej wypowiedzi w „Kropce nad i” coraz mniej osób przyznaje się, że na niego głosowało. Mówią, że wygrał w „obwarzanku” (okoliczne powiaty), albo, że tak, głosowałem, bo Beata Szydło obiecała, że będzie szefem MON, a chciałem mieć w wojsku „gołębia”.

Tak czy siak nie podzielają jego opinii, że przyczyn niepokojących zachowań obywateli trzeba szukać w przodkach do trzeciego lub czwartego pokolenia. Myślę sobie, że Gowin nie jest do końca przekonany do swojej tezy. Raczej musiał wykonać stosowny gest w stosunku do Prezesa. Ale uwaga! Prezesowi wszystko wolno!

Wolno mu powiedzieć w wywiadzie dla „Rzeczpospolitej”, że kilkakrotnie wyłączaliśmy mu mikrofon na mównicy sejmowej, a gdy dziennikarze sprawdzili protokoły z ośmiu lat, to okazało się, że ani razu. No i co? Przeprosił marszałek Ewę Kopacz? Nie wiem, może tak, przecież jest z „dobrego domu” z fortepianem. W każdym razie nie zrobił tego publicznie.


Ja też jestem z „dobrego domu”, choć u nas w Krakowie na Krakowskiej było tylko pianino w jedynym, za to przechodnim, pokoju.

A propos: ulica Krakowska w Krakowie wiedzie z Wawelu na Kazimierz. A czy jest Warszawska w Warszawie? jeśli tak, to bardzo się cieszę, jeśli nie, to we wtorek przejdę się Krakowskim Przedmieściem.

P.S. Ogromne podziękowania za dobre rady dla marszałka Kazimierza Kutza!
Trwa ładowanie komentarzy...