O autorze
Jerzy Feliks Fedorowicz, (ur. 29 października 1947 w Polanicy-Zdroju) - aktor teatralny i filmowy, reżyser spektakli teatralnych, poseł na Sejm Rzeczpospolitej Polskiej V, VI i VII kadencji, senator IX kadencji z okręgu 32 Kraków II. Syn Aliny z Kłopotowskich i Eugeniusza Fedorowiczów. Żonaty z Elżbietą Krywszą, synowie Filip i Jerzy Maciej. W Senacie RP pełni funkcję przewodniczącego Komisji Kultury i Środków Przekazu.

Halny sieje spustoszenie

Halny, który spustoszył Podhale wymiótł smog z naszego miasta, przynajmniej na kilka dni. Możemy odetchnąć w miarę świeżym powietrzem.



Osobiście nie mam specjalnych problemów ze smogiem, gdyż większość czasu spędzam w nieźle przewietrzanej Warszawie. Halny, podobnie jak alpejski Fen powoduje zmiany ciśnienia nie tylko powietrza, ale również w organizmie człowieka. Skutkuje to często kompletnie bezsensownymi decyzjami. Nie myślałem jednak, że oddziałuje też na mieszkańców stolicy.

Na przykład świeżo mianowany komendant Policji, który sponiewierał w żałosny sposób swego poprzednika i dał do zrozumienia, że wprowadzi nowe porządki ni stąd, ni zowąd podaje się do dymisji. Ex - poseł Kamiński obejmuje bardzo ważną państwową funkcję rano, a wieczorem z niej rezygnuje. Parę tygodni temu w podobnej sytuacji znalazł się również ex- poseł Kowalski.

Tych niespodzianek jest tak dużo, że ludzie w naszym mieście zachodzą w głowę, czy przypadkiem w Biurze Politycznym PiS-u nie nastąpiło po prostu rozdwojenie jaźni. Starają się wywiązać ze swoich wyborczych obietnic, ale napotykają na opór. Zwykle tak się dzieje, gdy kłamstwo i półprawda jest przewodnikiem: 500 zł na każde dziecko, podwyższenie kwoty wolnej od podatku, obniżenie wieku emerytalnego, darmowe lekarstwa dla emerytów, podatek od hipermarketów, obciążenie banków - tego po prostu nie da się zrealizować, jeśli nie chce się zrujnować finansów państwa. A dodatkowo wszystko to odbywa się kosztem podatnika.

Wiem coś o tym, bo każdego dnia do mojego senatorskiego biura przychodzą przedstawiciele różnych branż z prośbą o interwencję. Wezmę ze sobą pakiet tych interwencji i przywiozę na posiedzenie Senatu RP, które zapewne będzie odbywać się w nocy z piątku na sobotę, ponieważ zrzucą nam z pewnością ustawę 500+, na której posłowie opozycji nie zostawili suchej nitki. Ja też zadam parę pytań, oczekując rzeczowej odpowiedzi, a nie tylko sloganu, że "zostaliśmy wybrani przez cały naród i ten mandat upoważnia nas do podejmowania decyzji".

Sfrustrowani Krakowianie mają jednak nadzieję na rozsądek starannie wykształconego w naszym mieście prezydenta Andrzeja Dudy, uodpornionego na działanie powiewów Halnego. Na wicemarszałka Terleckiego nie mają co liczyć.
Trwa ładowanie komentarzy...